Ostatnie tchnienia lata, a w zasadzie pierwsze złotej polskiej jesieni, postanowiliśmy z Agą łapać w Łańcucie. Miejsce to jest wręcz idealne na jednodniową wycieczkę. Samo zwiedzanie Zamku Potockich z przewodnikiem zajmuje ponad 2 godziny, a potem pozostają nam jeszcze Oranżeria (w dniu wypadu zamknięta z powodu remontu), Storczykownia i przede wszystkim piękne alejki magnackiego parku, które wspólnie przemierzaliśmy
Dziękuję, za ten wspaniały (mimo przeziębienia) weekend Skarbie!
ps1. W utrwaleniu tych pięknych chwil pomógł nam aparat, statyw i pilot zdalnego wyzwalania
ps2. zainteresowanym polecam oficjalną stronę zamku.
ps3. niestety fotografowanie przepięknych wnętrz pałacu jest zabronione.
Łańcut. Wrzesień, 2010r.
